| O muzeum | Wirtualne zwiedzanie | Kalendarz wystaw i imprez | Ekspozycje | Dla szkół | Dla zwiedzających | Wydawnictwa | Biuletyn | Linki | Kontakt |
Seria fotografii Black Sun stanowi współczesne nawiązanie do sztuki poobozowej, podejmującej traumatyczny temat męczeństwa i zagłady. (Inspiracją dla prac były miejsca na terenie sześciu obozów koncentracyjnych: Auschwitz I, Au-schwitz II-Birkenau, Gross-Rosen, Kulmhof, Treblinka oraz Stutthof, jednakże fotografie nie zawsze prezentują ich realny obraz). Atmosfera prac wywodzi się ze stylistyki naukowej, chłodnej archiwizacji miejsc i dokumentów, które ujęte są raczej jako surowy przedmiot badań, niż jako wzbogacona symbolami sceneria modlitwy czy medytacji. Surowość obrazu naukowego, płaskiego i analitycznego (czasami skupiającego się badawczo na technicznych detalach), stała się tutaj podstawą, która została uzupełniona o inne środki wyrazu. Prace odkrywają sub-telne pokrewieństwo tego bezdusznego poznawczego ujęcia z zanikiem wartości moralnych, dehumanizacją i śmiercią, którymi naznaczone są fotografowane miejsca. Zdecydowana ingerencja autora w obraz często wzmacnia ten efekt, zacierając treści i symbole, które mogłyby wyeksponować wartość symboliczną miejsca, lub umieszczając je na marginesie elementów pozbawionych treści, czasem niemal ordynarnych. W niektórych pracach zaburzone zostały relacje światła i cienia - w efekcie cień sprawia wrażenie bardziej dynamicznego, nie zawsze pojawia się w uzasadnionym miejscu. (Fotografia tytułowa przedstawia czarne słońce wschodzące nad drogą średnicową w Birkenau, którą pędzono ofiary do komór gazowych nr IV i V, oraz ręcznie sporządzone oświadczenie komendanta obozu, będące dokumentem dowodzącym zamordowania w komorach pod jego kierownictwem dwóch milionów Żydów). Pozbawione życia zamknięte przestrze-nie, chłodne i jałowe, wydają się odgrywać rolę nie tylko neutralnej scenerii męczeństwa, ale wręcz uczestniczących w zbrodni matni czy pułapek, w których zanik człowieczeństwa jest nieuchronny. Ich drzwi prowadzą donikąd, a widoki z okien są puste lub ubogie. To abstrakcyjne przedstawienie zła moralnego jest alternatywne wobec ujęcia dosłownego i "dziennikarskiego", które przygląda się złu w jego konkretnej postaci. Tutaj obraz kieruje myśl na to, co w nim nieobecne, a nawet na to, co zapomniane i co nie może stać się choćby przedmiotem domniemania. Jedna z więźniarek obozu w Auschwitz po latach opisuje swoje pierwsze przekroczenie jego bram w wieczornej mgle jako "wejście w pustkę". Wystawę można potraktować jako specyficzne studium tego typu doświadczenia. Autor dedykuje swoje prace osobom, które cierpiały lub zginęły w miejscach prezentowanych na fotografiach, mając jednocześnie nadzieję, że ekspozycja wywoła u odbiorców refleksje na temat holokaustu jako zła, które próbuje się dziś ukryć przed naszą pamięcią, tak jak kiedyś ukrywało się przed spojrzeniem świadków.